Dzień był pochmurny, nieprzyjemny, deszcz siąpił od rana. W alejce cmentarza przy klasztorze Nowodiewiczym w Moskwie niewielka grupa oczekiwała na przyjazd karawanu. Kilku muzyków w pomiętych garniturach, spodziewając się, że kondukt pogrzebowy nadjedzie lada moment, zaczęło sposobić instrumenty. I wtedy w bramie pojawiła się ciężarówka ził. Na jej skrzyni leżała trumna, przy której leżało kilka wieńców ze zwiniętymi szarfami.
Tak 13 września 1971 roku rozpoczynał się pogrzeb Nikity Chruszczowa, byłego premiera Związku Radzieckiego, sekretarza generalnego partii komunistycznej...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz